Weekend 24-25.08.2013

W ostatni weekend był mega warun w całej Polsce co potwierdza kilkanaście przelotów powyżej setki zrobionych w te dwa dni. Ssące cumulusy z mocną termiką może i czasami były wredne, ale za to niosły za horyzont. Kto wie czy to nie były ostatnie hitowe dni tego sezonu w Polsce.

Marek na trasie

Marek zaliczył swoją setkę i na dodatek ustanowił rekord Złotorii (116 km). Ja z kolei z kłopotami technicznymi przeleciałem z Łęków za Kalisz (126 km) – elektronika uparła się i nie chciała współpracować. Po pierwsze nie miałem włączonego logowania tracka w Garminie 60-tce (dowiedziałem się o tym gdzieś na 80 kilometrze), po drugie lk8000 w Mio wyzionęła ducha dwa razy.

Trasa Łęki - Kalisz

Uratowałem tracka dzięki zapasowemu loggerowi, który jednak także nie nagrał wszystkiego – rozładował się po 4,5h lotu. Na szczęście cośtam jednak w nim się zapisało i jest pamiątka, którą można wrzucić na XCC (ucięta końcówka). To nauczka na przyszłość, że pomimo teoretycznie potrójnej ochrony trzeba sprawdzić podstawowe sprzęty…

P.S. Paweł który w tym roku również był wielokrotnie prześladowany przez elektroniczne kłopoty machnął sobie prawie cztery dyszki. A niektórzy patrzyli w niebo i uważali żeby nie dostać bomem przez łeb.