PPO 2013 – na żywo z Pieve

Niedzielny reprezentat raportuje że 4 dnia dał ciała i spłukało go po 3 punkcie. Znajomość terenu to podstawa, kręcenie zerek przy żaglowym zboczu i z drugiej strony nie szanowanie wysokości tam gdzie trzeba mści się bardzo szybko. Jutro postaram się bardziej. Chyba że to sprawka anteny pożyczonej od Pawła ;)

ps. Na gorszym pogodowo wyjeździe nie byłem w życiu, worek balastowy robi za termofor, o warunie litościwie nie wspomnę.