Przewijanie zapasów (RSH) marzec 2018

Jak w zeszłym roku dzięki Rafałowi mamy miejsce do przełożenia zapasów przed sezonem.

Kiedy: piątek 9 marca, godzina 19:00
Gdzie: na sali gimnastycznej Zespołu Szkół nr 1 na ulicy Leśnej 30

Ważne: Pamiętajcie aby rozłożyć RSH w czystym i suchym miejscu co najmniej na 12 godzin przed składaniem. Najlepiej na całą dobę. Nie trzeba wietrzyć na podwórku i ganiać na wietrze. Potem zapakujcie rozłożone w nie elektryzującą torbę. Reklamówki z Biedronki odpadają.

Spotykamy się na sali gimnastycznej –  dużo miejsca i druga para rąk zdecydowanie ułatwia składanie. Zrzutka na koszty sali dla Rafała 10 zł. Każdy samodzielnie składa swój RSH, ale oczywiście j/w pomagamy sobie wzajemnie. Wydrukujcie i weźcie instrukcje producenta od swojego modelu zapasu, szczególnie do dziwnych wynalazków ;)

 

UPDATE by Igor: 

Kilka fotek poniżej już z samego wydarzenia. Jak praktyka pokazuje, zawsze warto mieć instrukcję :-)

 

Zaszufladkowano do kategorii Ogólne

Madera w styczniu

Wabik:

Atlantyk szumi rozbijając się o słoneczne wybrzeże, błękit nad głową i pod nogami. Klifowe wybrzeże, latanie nad domkami z basenami i plantacjami bananów, subtropikalny klimat, lasy laurowe. Góry i morze. Romantyczna północ i hedonistyczne południe.
Mówi się o tym miejscu wyspy szczęśliwe.

  Klimaty:

Autonomiczne terytorium Portugali, położone na zachód od Maroka. 600 km na S są wyspy kanaryjskie. Kraina wieczenej wiosny, łagodny klimat, wulkaniczna gleba. Wysokość wyspy to ok 1500 m. Przewaga wiatrów NE i N. Zimą wieje mocniej. Wybrzeże N to lasy laurowe ociekające zielenią. Na tą północ wyspy spadają deszcze, płaskowyż zazwyczaj widać przy lądowaniu samolotem nad chmurami, podstawy chmur ok 1100m npm, S zwykle w słońcu.

Latanie:

Na wyspie jest ok 25 startowisk, większość z nich jest wymagająca, podobnie jak lądowiska. Najbardziej przyjaznym co do warunu jest Arco da Calheta, to tam jest 90% lub więcej latania. To prywatne startowisko jest prowadzone prze Niemca który obsuguje tandemy, na miejscu łazienka, slackline, dobra atmosfera. 5 Euro/dzień. Właściciel doradzi, pomoże. Powyżej knajpa z mega widokiem nad którą się lata ‚Capo Verde’. Kawa 1 Euro. Generalnie latanie tam jest na zawietrznej. Tak. Wiatr NE zostawia „ślad” za wyspą widoczny np. na widny.com. Dlatego po stronie S wyspy wieje z kierunku S wraz z odchyłkami. W styczniu jest też turbożagiel. Jest to miejsce gdzie gdy są chmury możliwy jest toplanding, tylko z podejścia bocznego. Przy wietrze S bez odchyłek przyjemnie lata się na klifie na lewo (w kierunku E), startowisko Calheta.
Lądowiska dwa, jedno bardziej na lewo, drugie na prawo; wybór lądowiska w zależności od odchyłki. Warto je wcześniej obejrzeć, popatrzeć gdzie są poprzyczepiane wstążki, tym bardziej że raczej obok nich przejeżdżamy jadąc na startowsko. Lądowanie wymaga precyzji, podejścia bocznego przy wietrze S, no i skręcenia pod wiatr na wąskiej plaży. Powrót na górę: własne auto lub taxi za 10 Euro, no i z buta…

Parawaiting:

I góry i morze. Szereg atrakcji turystycznych.
Kulinarnie: nietypowe owoce, wino, poncz, rybka. Ceny przyzwoite.
Morze: naturalne baseny, takie pływanie w akwarium w miejscowości Porto Moniz. Wyprawy morskie na tuńczyka; oglądanie wielorybów i delfinów (ponoć duże szanse).
Góry/szlaki: levady, trochę szczytów. Wspinania górskiego/sportowego raczej niewiele.
Zwiedzanie miasta: przyroda dużo bardziej atrakcyjna.
Dla fanów imprezownia stołeczny Funchal.

Logistyka:

Brak ogólnodostępnych połączeń liniowych lub czarterów. Można skorzystać z oferty biura podróży. Wynajęcie auta: dużo taniej w sieci niż przy hotelu czy po przylocie na lotnisku. Warto poczytać o szczegółach w necie (zakres ubezpieczenia, foteliki dla dzieci…).
Polecam poczytać forum fly4free.comparaglidingmap.com, google earth, Ciekawy blog o Maderze

Prywatne doświadczenia:

Polecieliśmy z biurem podróży z Katowic bezpośrednio na wyspę, z tego biura były tez odloty z Warszawy. Śniadanie + obiadokolacje były obżarstwem. Okrutnie drożej na miejscu wynająć auto. Pięknie tam. Zostało jeszcze sporo do obejrzenia, no może jakieś małe XC. Pierwszego dnia bez termy żagielek po południu, w sumie 3h na 2 loty. Kolejnego dnia dwa loty termiczne w sumie mniej niż 1 h nalotu, no cóż, błędy w pilotażu. Więcej na startowisku nie byłem.

Przyszłość:

Czy polecę tam jeszcze? No raczej, choć nie szybko… jest jeszcze kilka miejscówek na zimowe latanie ‚na termin’… Teneryfa, Maroko, Adaluzja, Portugalia, Izrael, Włochy…

tracki: xcontest – Piotrek, airtribune – Artur

Opisał: piotrr

Zaszufladkowano do kategorii Wyjazdy

Jak przejść przez rzekę…

Czyli Dzikie-Żółtki: proponowana przeprawa dla lądowania na brzegu N rzeki Supraśl dla OPORNYCH :)

Dla wiatru W holujemy się, potem zakręcamy, potem raczej wracamy nad
start szukając komina po drodze. Jak się nie wykręcimy to dalej za
startem dogodnym lądowiskiem jest N brzeg Supraśli, bo na brzegu S
jest wioska lub las. Polecam przeprawę na wysokości byłego młyna
wodnego.

Wcześniej można odbyć wycieczkę poglądowo-kąpiułkową :) Dojście drogą
odbijającą od asfaltu w kierunku N przy krzyżu. Widoczny
charakterystyczny budynek na brzegu S; na brzegu N umocnienia
betonowe pod byłe koło młyńskie. Dno kamieniste, nierówne, widać już
z brzegu, że rzeka wyraźnie przyśpiesza, bo wypłyca.

Przed przeprawą zdecydowanie zalecam rekonesans bez plecaka. Ładne
miejsce więc po lataniu można zajechać na kąpiel. Po wejściu do wody
ustawiamy się przodem do nurtu badając dno i stabilizując się
najlepiej dwoma kijami. Najpłycej jest tam gdzie rosną ‚łany’
podwodnej trawy. Potem zabieramy spakowany plecak. Dla przeprawy z
różyczką wymagany wzrost powyżej 3m :) Ja mam 188 cm i woda
zdecydowanie poniżej pasa (skrzydło w plecaku, plecak suchy).

Na brzegu N dojście utrudnić mogą starorzecza; ale można sobie z nimi
poradzić. Można spokojnie lądować pomiędzy starorzeczami a głównym
nurtem rzeki. Dojście brzegiem N pod sam koniec utrudnione ze względu
na przybrzeżną trzcinę, która może zniechęcać, ale to już blisko, to
widać, jest zakręt i bystrze.

Za pierwszym razem trochę się wkurzyłem. Chłopaki zaczęli straszyć
spacerkiem do wieczora w kierunku mostu na szosie Ełckiej. Za
kolejnym wolałem na luzie wylądować na brzegu N, spakować się i
ochłodzić. Przy przeprawie spotkałem wędkarza, ten zapytał się mnie
skąd się tam wziąłem. Odpowiedziałem, że spadłem z nieba :)

Opisał: piotrr

Podlaski Puchar Paralotniowy 2017

Pierwszego kwietnia, ale całkiem serio, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią ogłaszamy kolejną edycję Podlaskiego Pucharu Paralotniowego 2017!

Celem oczywiście jest dobra zabawa i propagowanie latania przelotowego na Podlasiu. Udział może wziąć każdy, niezależnie od stopnia zaawansowania. Od dziś do końca kwietnia można rejestrować się przez udostępniony formularz.

Oczywiście spotkamy się też w tym miesiącu oficjalnie na ubitej ziemi… tzn na holach w celu Uroczystego Otwarcia. Tam też będzie można dopełnić formalności związanych z rejestracją.Termin podamy wkrótce na stronie klubu.

Regulamin: https://www.4dogory.pl/zawody/podlaski-puchar-paralotniowy-2017/
Formularz rejestracyjny: https://goo.gl/forms/FyKhjSpS8FVZZC2r2
Zeszłoroczne zakończenie: https://www.4dogory.pl/zakonczenie-podlaskiego-pucharu-paralotniowego-2016/

Puchary 2016

 

Przewijanie zapasów (RSH) marzec 2017

Kiedy: wtorek 14 marca, godzina 18:00
Gdzie: na sali gimnastycznej Zespołu Szkół nr 1 na ulicy Leśnej 30

Pamiętajcie aby rozłożyć RSH w czystym i suchym miejscu co najmniej na 12 godzin przed składaniem. A najlepiej na całą dobę. Potem zapakujcie w nieelektryzującą torbę. Reklamówki z Biedronki odpadają.
W miarę możliwości weźcie/wydrukujcie instrukcje producenta od swojego modelu zapasu.

Jeżeli ktoś nie będzie pewny swoich umiejętności, po akcji można zostawić paczkę do profesjonalnego przełożenia za opłatą u Tomka.

Uczestnictwo za symboliczne 5zł, na miejscu będzie można opłacić aktualne i zaległe składki klubowe (50zł/rok).