SerialCup 2015

SerialCup2015_team

Ula, Art z Gdańska, Igor, Tomek (u góry), Marek, Krzysiek (u dołu)

Jak co roku z PKP wyruszyła silna ekipa na te kończące sezon zawody na Słowenii, które odbyły się na przełomie sierpnia i września. Świetna organizacja, top piloci, brak „napinki” i wykłady, a przede wszystkim górskie latanie to jest coś, co powoduje że SerialCup cieszy się dużą popularnością w szczególności wśród „młodych” pilotów.

Jak zwykle największym nieznanym była pogoda. Prognozy nie wyglądały najlepiej, ale dawały cień szansy na rozegranie 3 ważnych konkurencji.

Po pierwszych treningowych lotach z Kobali, niektórzy dosyć optymistycznie zaczęli swoją przygodę ze słoweńskimi górami w tym sezonie. Jak się później okazało nie dane nam było latać w okolicach Tolmina – wszystkie 3 konkurencje rozegrane zostały na Lijaku.

Latanie z tamtego miejsca jest dosyć proste i przewidywalne, jednakże kilku z nas popełniało sporo błędów i zdarzały się niedoloty do mety o „średnich” czasach nie wspominając. Bezpieczenie, ale i powoli latało się podkręcając przy grani. Najszybciej pędziło się na pełnej beli poniżej grani robiąc skróty przedpolem – jednak na lataniu po płaskim wielu pilotów z czołówki straciło wiele, kończąc konkurencję przed czasem, bombując gdzieś w dolinie.

Najmniej błędów popełniał Krzysiek, który bardzo ładnie w tym sezonie zgrał się ze swoim nowym skrzydłem, zaczęło również procentować dotychczasowe latanie w zawodach i zdobyte tam doświadczenie w ściganiu – Krzyh dolatywał za każdym razem pierwszy z naszej wesołej gromadki – za każdym razem coraz bliżej ścisłej czołówki (przykładowy task 2):

Podsumowując to były naprawdę, fajne i momentami wyczerpujące zawody. Całość wygrał Marc Wensauer (top pilot – naprawdę latający TOP), Krzysiek był w generalce 11 (życiówka w zawodach górskich). Reszta jak reszta, porozrzucana w peletonie – pełne wyniki do sprawdzenia na stronie zawodów.

Krzyh – 11 , Igor – 28, Toosh – 39, Marek – 43, Art – 46, Tomek – 74 (pech w ostatniej konkurencji), Ula – 101 (wrr, brak wiary we własne siły!!!).