sezon przelotowy na płaskim otwarty

Po raz pierwszy w tym roku wszyscy obecni poszli na przelot. Mimo środy, spręż był wystarczająco silny i nikt nie został na starcie. Trójka pilotów zwiedziła okolice Bielska Podlaskiego, pozostali polatali w okolicy Białegostoku.

Szczególne gratulacje dla Uli która oderwała się na pierwszy przelot na płaskim! Może i kominy nie są tak mocne jak w górach ale się da, nieprawdaż? Słowa uznania należą się również Tomkowi, który bez ludzkiego varia ;) zawiosłował do Bielska i po cichu (chyba) zrobił życiówkę na paralotni.

Dokładnych podsumowań nie będzie bo nie wszyscy bawią się w zgrywanie tracków, ale nawet pesymistycznie licząc kilkanaście godzin wspólnego nalotu to ładny początek sezonu.

Do następnego razu. Jeszcze większego liczebnie, godzinowo i kilometrowo.

ps. Dzięki wielkie dla Tomka Kudaszewicza i Paralotniowej Szkole Latania Dragon za organizację holi, bez tego trudno było by o taki spręż ;)pod słońce